Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sen. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 września 2010

re4lize it

Przed minutą wstałem, śniło mi się że:

Śliwka już wrócił, chodził na naukę jazdy konno... ale nie uciekł przed monstrualnym dzikiem. Kojarząc pasek hp koń umarł po 4 hitach.

Moje nowe mieszkanie w Nysie było koło stadionu gdzie po meczach zbierali plastik i metrowe kiełbasy. Po drodze do domu widziałem wieże w lesie.

Byłem kartą, bodajże As lub może dama serce i zabiłajem inne karty... one chciały to samo. Ale Król serce był ziomalem. Później namawiałem inne karty by robiły rzeczy nie wedle ich woli. Robiły.

Znalazłem piszczałkę w formie paru znaków zodiaku i napisanych nazw piosenek wg. znaku. Wyryłem bodajże wodnika i strzelca chodź co do strzelca nie jestem pewien, została mi ładna piszczałka z koziorożcem.


Zaiste dziwne to obrazy.  jeszcze inne były.

Mam wrażenie, po śnie z poprzedniej nocy, że niezbyt mi do odkrywania podczas moich snów, przychodzi mi jedynie oglądać pewną podróż. Raczej unikam nieznanych korytarzy i drzwi, nie rozmawiam z nieznanymi ludźmi, nie próbuje nowych rzeczy... nalezy to zmienić.

Zapowiada się na lipe z zaśnięciem dziś w nocy. ale w sumie nawet dobrze, praktyka o nocnych porach jest zacna. Pewnie jeszcze nocna notka dołączy do tej

poniedziałek, 26 lipca 2010

1

hah! uwielbiam to. Kładę się spać, patrzę na zegarek 1:11 'oj jak ślicznie!'; leże, leże... leże. Nie potrafię zasnąc, tak więc drzemka do 21 nie była dobrym pomysłem. Zdecydowałem się wstać, trochę się do tego zbierałem 'ciekawe która godzina... hah pewnie 2:22!' Wstaję, patrzę na zearek 2:22.

To był dobry trigger do napisania pierwszego posta na blogu o moim spacerku jak to już wcześniej nazwałem 'będę szedł własnym spokojnym na koniu truchtem' z czego w zasadzie wolałbym tęczowego koziorożca. O takie jak w WoWie. Tylko tęczowe.

Podczas usiłowania zaśnięcia łapałem się na szczękościsku. W sumie to dalej się łapie... dziwne. Jutro kupię ciastka i mleko, no i jeszcze jakieś inne smakołyki dla rozrabiaków takich jak ja ^^.