trafiła do mnie dziś kartka.

'chodzę po ogniu
nie chcę się wyłamać
jestem w tym kręgu
mówię o dźwięku
nie mogę się załamać
mam wszystkich w ręku'
Nowe nie przynoszące porządanych rezultatów drogi należy przetrzeć nowymi. Lub cofnąć się do starych, jako że wole usuwać błędy niż modyfikować robię trzy kroki w tyl. raz dwa trzy, ponownie w płomienie gdzie uklękne, zmówie modlitwę i opowiem sobie o dlaczego obrany kierunek nie byl tym do celu.


One night I had a wondrous dream,
One set of footprints there was seen,
The footprints of the Goddess they were,
But mine were not along the shore.
But then some stranger prints appeared,
and I asked Her, "What have we here?
These prints are large and round and neat,
But much too big to be from feet."
"My child," She said in somber tones,
"For miles I carried you alone.
I challenged you to walk in faith,
But you refused and made me wait."
"You would not learn, you would not grow,
The walk of faith, you would not know,
So I got tired, I got fed up,
And there I dropped you on your butt.
"Because in life, there comes a time
When one must fight, and one must climb,
When one must rise and take a stand,
Or leave their butt prints in the sand."
Author Unknown
Przed minutą wstałem, śniło mi się że:
Śliwka już wrócił, chodził na naukę jazdy konno... ale nie uciekł przed monstrualnym dzikiem. Kojarząc pasek hp koń umarł po 4 hitach.
Moje nowe mieszkanie w Nysie było koło stadionu gdzie po meczach zbierali plastik i metrowe kiełbasy. Po drodze do domu widziałem wieże w lesie.
Byłem kartą, bodajże As lub może dama serce i zabiłajem inne karty... one chciały to samo. Ale Król serce był ziomalem. Później namawiałem inne karty by robiły rzeczy nie wedle ich woli. Robiły.
Znalazłem piszczałkę w formie paru znaków zodiaku i napisanych nazw piosenek wg. znaku. Wyryłem bodajże wodnika i strzelca chodź co do strzelca nie jestem pewien, została mi ładna piszczałka z koziorożcem.
Zaiste dziwne to obrazy. jeszcze inne były.
Mam wrażenie, po śnie z poprzedniej nocy, że niezbyt mi do odkrywania podczas moich snów, przychodzi mi jedynie oglądać pewną podróż. Raczej unikam nieznanych korytarzy i drzwi, nie rozmawiam z nieznanymi ludźmi, nie próbuje nowych rzeczy... nalezy to zmienić.
Zapowiada się na lipe z zaśnięciem dziś w nocy. ale w sumie nawet dobrze, praktyka o nocnych porach jest zacna. Pewnie jeszcze nocna notka dołączy do tej
There is so much oportunities around. First thing is to see them, second to try, third is to not turn your back to them.
You are facing reality everyday, but how do you want to do it effectively... if you can not stand your soul? And its manifestations. Who you are then? What is your name? You should start with these.
A, zaraz po napisaniu tytułu w jego tle pojawił się 'BŁĄD' Na ładnie czerwonym tle. error